czwartek, 24 listopada 2011

8.

Tydzień zaliczeniowy numer jeden zakończony.
Podsumowując nie było tak źle, jak mogłoby się wydawać. Wszystkie koła zaliczone na piękne czwóreczki. Co do zaliczeń przedmiotów nie ma jeszcze wyników- można się ich spodziewać dopiero około poniedziałku, ale intuicja mówi mi, że będzie dobrze.

Czas na relaks.
Filiżanka aromatycznej kawy to wszystko, czego teraz mi trzeba do szczęścia. Muszę się porządnie zrelaksować, bo jeszcze popołudniu czeka mnie niezbyt przyjemna wizyta u dentysty. Za to po tej wizycie wspaniały wieczór z Krzysiem- kolacja ugotowana przez Uparciucha, masażyk i z pewnością dobry seks.

39 komentarzy:

  1. Gratuluję zaliczeń no i...udanego wieczorku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć udanego wieczoru :))

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę tego seksu ! bo ja do soboty muszę wytrzymać ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieczór zapowiada się świetnie :) Więc życzę mile spędzonego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje :) Kawę z chęcią bym także wypiła.

    Miłego wieczoru życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluje:) to rzeczywiscie po tak meczacym tygodniu nalezy sie relaks wiec milego wieczoru;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zatem wieczór zapowiada się przyjemnie, nawet bardzo :-)
    Kawke taką robisz Ty czy to focia z internetu? :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Końcówka zdecydowanie najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalnie zazdroszczę kolacyjki, masażu i seksiku! I to jeszcze jak! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm kawka pysznie wygląda :)
    mam nadzieję , że macie udany wieczór ;D albo i gorącą noc :D he pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Tomaszowa:

    oj w sobotę się będzie działo! :P
    za to ja w sobotę mam celibat :P

    OdpowiedzUsuń
  12. diablich:

    dzięki ;) relaks był bardzo udany :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczęśliwa rodzinka:

    akurat ta focia jest z internetu. Ja nie umiem takiej kawy, ale serwuje mi ją moja babcia, która jest mistrzynią- muszę poznać jej sekret ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Crystal:

    musisz poprosić swojego, żeby Ci taki luksus zafundował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zaszybkiswiat:

    wieczór zdecydowanie można zaliczyć do udanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wieczór jak marzenie :-)))) A ta kawka to Twoje wykonanie?

    OdpowiedzUsuń
  17. No no...ciekawe jak po upojnej nocy...:D:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje:) chciałabym takiego udanego wieczoru doświadczyć;)Ale mam swoich chłopców, to może wyjdzie:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja lubię takie (very) happy endy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę. Bo na takie ,,cuda' muszę poczekać do następnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie miałam takiego wieczoru :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kalina:

    ta, to akurat fotka z neta :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Motylek:

    był tylko wieczór, bo na noc nie zostawałam u Niego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasienka:

    a więc życzę, żeby jak najszybciej się taki nadarzył :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobieta o Brązowych Oczach:

    ja też! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. DziewczynaM:

    musicie to koniecznie zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. haha nawet nie myslalam ze mogloby byc inaczej;P

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Dziękuję za poświęcony mi czas. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz słowo od siebie.(jeśli nie jesteś z bloggera, proszę o pozostawianie swoich adresów, żebym mogła zajrzeć również do Ciebie).
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy użytkowników anonimowych, jak również komentarzy chamskich, wulgarnych i cechujących się brakiem kultury.