U nas stara bieda. Nic się nie dzieje, życie powoli toczy się swoim rytmem.
Dzisiaj mam wolne. Leniuchuję totalnie. Pogoda pięknie dopisuje, więc za chwilę idę na słoneczko, łapać promyki słońca, bo nie wiadomo jak długo jeszcze się nim będziemy cieszyć.
Grafik został mi dopasowany tak, jak chciałam. Dogadałam się z szefem, że nie mam dojazdu po 22 i najpóźniej kończę o... 15. Tak, to mi się podoba.
Poza tym, nie chcę nic zapeszać, ale jest szansa, że niedługo wyrwę się stamtąd do innej pracy. Niedługo bowiem jadę na rozmowę o pracę w zawodzie. Na razie powiem tylko tyle, że jest to praca z dzieciakami, a więc coś, co by mi odpowiadało. No, ale jak będzie się okaże. Jakby co, to napiszę.
Jedynym minusem tego wszystkiego jest to, że strasznie mało czasu mam dla K. Staramy się go jak najwięcej spędzać razem, ale jest nieporównywalnie mniej, niż dotychczas. Ale może dzięki temu lepiej doceniamy to, że mamy siebie? W zasadzie przestaliśmy się kłócić, bo po prostu szkoda nam czasu na pierdoły.
Ostatnio dzięki temu, że jesteśmy już po obronie, większość moich znajomych powróciła do naszego miasta i nareszcie nie czuję się samotna towarzysko. Spotkania z przyjaciółką sprawiają mi dużo frajdy. Już zapomniałam jak to jest pójść z nią na piwo, albo na malibu i wygłupiać się, śmiać, aż do utraty tchu. I gadać na poważne tematy też, a potem z tych poważnych znowu zrobić sobie jaja, tak na poprawę humoru.
Oj, brakowało mi tego.
korzystaj ile wlezie:) bo wakacje szybko uciekają.
OdpowiedzUsuńJa na zakupy nie mam z kim pojsc a co dopiero na piwo ktorego nie pije hehe
OdpowiedzUsuńTo szkoda, ale wiesz najlepsze są te wesela, kiedy człowiek idzie z osobą towarzyszącą, albo po prostu ma trochę kuzynostwa w podobnym do swojego wieku;)
OdpowiedzUsuńInformowałabyś mnie o nowościach?
parostatkiem-w-piekny-rejs.blog.onet.pl
Ja byłam dziś na rozmowie z panią dyrektor nt. mojego grafiku... Ciekawa jestem czy uda mi się pracować głównie na rano :)
OdpowiedzUsuńNajlepszą przyjaciółkę trzeba mieć zawsze obok siebie, to naprawdę ogromny skarb i ulga dla naszej głowy i duszy :D
OdpowiedzUsuńJa również lubię kiedy starzy znajomi wracają do miasta :)
OdpowiedzUsuńdobrze mieć przyjaciół, takie spotkania dodają powera no i łatwiej potem walczyć z tą szarą codziennością :)) i trzymam kciuki za pracę! :*
OdpowiedzUsuńJak się nic nie dzieje jak się dzieje? :) są znajomi, jest przyjaciółka - to mało? :)
OdpowiedzUsuń