Znów mi systematyczne pisanie nie wyszło i znów większość z was zapomniała już pewnie o Optymistycznej. Czy ktoś jeszcze mnie pamięta i ma ochotę czytać moje notki?
Jeśli tak, to usystematyzuję wszystko i... wrócę, od nowego roku bowiem zaczynam nowy rozdział w życiu i czas wszystko sobie dokładnie poukładać.
środa, 18 grudnia 2013
środa, 4 września 2013
Lecimy.
Na urlop nadszedł czas.
Jutro wielkie pakowanie, a w piątek nasz pierwszy raz... z samolotem.
Każda wcześniejsza podróż zagraniczna odbywała się autokarem, ale teraz stwierdziliśmy, że Bułgaria to jednak za daleko na jazdę i lecimy :)
Odezwę się po powrocie :)
Jutro wielkie pakowanie, a w piątek nasz pierwszy raz... z samolotem.
Każda wcześniejsza podróż zagraniczna odbywała się autokarem, ale teraz stwierdziliśmy, że Bułgaria to jednak za daleko na jazdę i lecimy :)
Odezwę się po powrocie :)
wtorek, 27 sierpnia 2013
Ufff
Dobra, w ekspresowym tempie zostałam przyjęta do mojej kochanej pani doktor. Zadzwoniłam wczoraj, z pytaniem czy jest szansa, żeby dostać się na wizytę do końca tygodnia i zostałam przyjęta wczoraj po pracy, czyli około 21.
Mówię Wam, jak weszłam do gabinetu, to tak mi serce biło z nerwów, bo strasznie się bałam, że się okaże, że będzie jednak Kruszynka, albo jeszcze coś gorszego.
Okazało się, że wszystko jest ok, jednak prawdopodobnie przez zmianę trybu życia, nagły spadek wagi i nieregularny tryb życia, mój organizm zwariował i zapomniał, że musi przyjść @.
Dostałam luteinę. Mam ją brać i czekać do 20.09 na @. Jeśli się nie pojawi, to czekają mnie badania hormonalne, krew itp. Mam nadzieję, że się pojawi.
Ech, a tak chciałam uniknąć @ na naszym wyjeździe.
No tak, bo ja wam przecież nic nie mówiłam, 6.09 mamy z K. urlop i na 8 dni znikamy w Bułgarii :) będziemy grzać dupy nad Morzem Czarnym :)
Co do planów, o których wspomniałam w notce... to... cóż mamy ustaloną datę ślubu. 25.06.2016.
Data odległa, ale... musimy nazbierać finanse :) Teraz to będzie możliwe, bo oboje będziemy pracować :)
Nie, nie zaręczyliśmy się jeszcze :) Ale zamierzamy. Najpierw jednak chcemy uzbierać część pieniędzy, a zaręczyny prawdopodobnie będą w przyszłym roku, bo zawsze mówiliśmy z K., że po mojej magisterce i z tego co wiem, to K. tego się trzyma.
Oglądamy sobie póki co pierścionki, sale i suknie ślubne. Na szczęście mamy w tej kwestii podobny gust :)
Mówię Wam, jak weszłam do gabinetu, to tak mi serce biło z nerwów, bo strasznie się bałam, że się okaże, że będzie jednak Kruszynka, albo jeszcze coś gorszego.
Okazało się, że wszystko jest ok, jednak prawdopodobnie przez zmianę trybu życia, nagły spadek wagi i nieregularny tryb życia, mój organizm zwariował i zapomniał, że musi przyjść @.
Dostałam luteinę. Mam ją brać i czekać do 20.09 na @. Jeśli się nie pojawi, to czekają mnie badania hormonalne, krew itp. Mam nadzieję, że się pojawi.
Ech, a tak chciałam uniknąć @ na naszym wyjeździe.
No tak, bo ja wam przecież nic nie mówiłam, 6.09 mamy z K. urlop i na 8 dni znikamy w Bułgarii :) będziemy grzać dupy nad Morzem Czarnym :)
Co do planów, o których wspomniałam w notce... to... cóż mamy ustaloną datę ślubu. 25.06.2016.
Data odległa, ale... musimy nazbierać finanse :) Teraz to będzie możliwe, bo oboje będziemy pracować :)
Nie, nie zaręczyliśmy się jeszcze :) Ale zamierzamy. Najpierw jednak chcemy uzbierać część pieniędzy, a zaręczyny prawdopodobnie będą w przyszłym roku, bo zawsze mówiliśmy z K., że po mojej magisterce i z tego co wiem, to K. tego się trzyma.
Oglądamy sobie póki co pierścionki, sale i suknie ślubne. Na szczęście mamy w tej kwestii podobny gust :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)