środa, 4 września 2013

Lecimy.

Na urlop nadszedł czas.
Jutro wielkie pakowanie, a w piątek nasz pierwszy raz... z samolotem.
Każda wcześniejsza podróż zagraniczna odbywała się autokarem, ale teraz stwierdziliśmy, że Bułgaria to jednak za daleko na jazdę i lecimy :)
Odezwę się po powrocie :)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Ufff

Dobra, w ekspresowym tempie zostałam przyjęta do mojej kochanej pani doktor. Zadzwoniłam wczoraj, z pytaniem czy jest szansa, żeby dostać się na wizytę do końca tygodnia i zostałam przyjęta wczoraj po pracy, czyli około 21.
Mówię Wam, jak weszłam do gabinetu, to tak mi serce biło z nerwów, bo strasznie się bałam, że się okaże, że będzie jednak Kruszynka, albo jeszcze coś gorszego.
Okazało się, że wszystko jest ok, jednak prawdopodobnie przez zmianę trybu życia, nagły spadek wagi i nieregularny tryb życia, mój organizm zwariował i zapomniał, że musi przyjść @.
Dostałam luteinę. Mam ją brać i czekać do 20.09 na @. Jeśli się nie pojawi, to czekają mnie badania hormonalne, krew itp. Mam nadzieję, że się pojawi.
Ech, a tak chciałam uniknąć @ na naszym wyjeździe.
No tak, bo ja wam przecież nic nie mówiłam, 6.09 mamy z K. urlop i na 8 dni znikamy w Bułgarii :) będziemy grzać dupy nad Morzem Czarnym :)

Co do planów, o których wspomniałam w notce... to... cóż mamy ustaloną datę ślubu. 25.06.2016.
Data odległa, ale... musimy nazbierać finanse :) Teraz to będzie możliwe, bo oboje będziemy pracować :)
Nie, nie zaręczyliśmy się jeszcze :) Ale zamierzamy. Najpierw jednak chcemy uzbierać część pieniędzy, a zaręczyny prawdopodobnie będą w przyszłym roku, bo zawsze mówiliśmy z K., że po mojej magisterce i z tego co wiem, to K. tego się trzyma.
Oglądamy sobie póki co pierścionki, sale i suknie ślubne. Na szczęście mamy w tej kwestii podobny gust :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Nadal wielki znak zapytania.

Dobrze zrozumiałyście ostatnie zdanie :) Podejrzewaliśmy z K., ze możemy mieć małą kruszynkę, choć za bardzo nie było ku temu powodów. No, ale @ się spóźniał, zrobiłam 3 testy i każdy negatywny, więc to nie to...
Jednak @ nadal nie ma...
Dzisiaj dostanę grafik w pracy i umówię się do lekarza, trochę się boję, że to coś gorszego, jakieś trobiele albo coś :/ Już kiedyś je miałam, a to ponoć lubi wracać.
Co do pracy, zostaję na dłużej, ale na innych zasadach- będę pracować 3 dni w tygodniu, więc wyjdzie mi około 3/4 etatu, będę miała czas na szkołę i inne rzeczy :)
Teraz lecę, bo na 15 idę właśnie do pracy, a potem integracyjne piwo z koleżankami :)

Mam też trochę nowości związanych z K., naszymi planami na przyszłość itp. Ale to może poczekać na przyszły raz :) Wpadnę do was jak będę miała wolną chwilę :)